Centralne ogrzewanie z płynem

W swoim domu zainstalowałem pompę ciepła gruntową. Urządzenie to działa na bardzo prostej zasadzie. Wymusza przepływ powietrza z gruntu o wyższej temperaturze do budynku, w którym temperatura jest niższa. Tradycyjna nazwa gruntowej pompy ciepła to solanka, ale może ona wprowadzać w błąd. Dzisiaj w pompach ciepła stosuje się inne płyny niż roztwór soli.

Płyny w centralnym ogrzewaniu

płyn do centralnego ogrzewaniaPompa ciepła jest bardzo fajnym urządzeniem, sama nie wytwarza ciepła, ale przekazuje nam go z otoczenia. Schemat jej budowy składa się z trzech części. Źródło dolne to grunt z którego ciepło jest pobierane. Jest to akumulator energii cieplnej. Druga, najważniejsza część to pompa ciepła, która przekształca energię na użyteczną dla domu formę. Instalacja kończy się źródłem górnym. Oddaje ono ciepło do pomieszczeń domu. W praktyce wygląda to tak, że na działce wokół mojego domu zakopane są wężownice z rur. W nich krąży płyn do centralnego ogrzewania. Jest to dokładnie roztwór glikolu etylenowego. Glikol krążąc w wężownicach pobiera ciepło od gruntu, aby poprzez wymiennik ciepła przekazać je pompie. Wymiana powoduje, że płyn się ochładza, więc ponownie wraca do gruntu i odbiera ciepło z gruntu. W naszym klimacie temperatura ziemi jest stabilna cały rok, więc pompa ma przewidywalne warunki pracy. Jeśli temperatura gruntu się zmienia to nie jakoś drastycznie. Jego temperatura zmienia się powoli. Jeśli pompa jest dobrze zaprojektowana to służy wiele lat.

Koszty założenia gruntowej pompy są spore. Samo urządzenie to kilkanaście tysięcy, założenie instalacji to około dziesięć tysięcy złotych. Mimo to jestem zadowolony z całej technologii. W moim domu sprawdza się świetnie. Dzięki niej mogę ogrzać wszystkie pomieszczenia i mamy ciepłą wodę przez cały rok. Do tego jest to bardzo ekologiczne rozwiązanie.