Spełniłem marzenie o samochodzie elektrycznym

Od dawna już marzył mi się samochód z silnikiem elektrycznym. Jeździłem w kółko po salonach samochodowych i oglądałem nowe modele aut elektrycznych. Miałem swoich faworytów, ale długo nie mogłem się zdecydować, który samochód wybrać. Aż w końcu nadszedł dzień, w którym postanowiłem spełnić swoje marzenia. Wziąłem elektryka w leasing i teraz jeżdżę prawie za darmo.

Przy garażu zamontowałem stację ładującą

tania domowa stacja ładowania samochoduSwój nowy samochód odebrałem dosłownie niecały miesiąc temu. W bagażniku mojego elektryka znalazłem walizkę, w której ułożona była specjalna ładowarka. Przewód miał prawie osiem metrów, więc w zupełności wystarczył do ładowania samochodu pod domem. Muszę jednak napisać szczerze, że ładowanie samochodu jak dla mnie trwało zbyt długo. Ładowarki mają swoją określoną maksymalną wydajność, więc na naładowanie samochodu trzeba czekać kilkanaście godzin. Od razu stwierdziłem, że niezbędna mi będzie jakaś tania domowa stacja ładowania samochodu, którą kupiłem w lokalnym sklepie z akcesoriami do aut elektrycznych. Stację zamontowałem sobie samodzielnie tuż przy garażu. Pociągnąłem kabel z siłą od kotłowni do stacji, którą wkopałem głęboko w ziemię. Albo raczej zakotwiczyłem, bo montowało się ją za pomocą specjalnej kotwy. Teraz mój garaż wygląda jak jakaś stacja ładowania statków kosmicznych, bo słupek, który kupiłem wygląda tak nowocześnie, że aż kosmicznie.

Dzięki nowoczesnej stacji ładującej mogę teraz swój samochód naładować do pełna w ciągu godziny. To nieporównywalnie szybciej niż na dołączonej do auta ładowarce. Jeśli miałbym komuś coś podpowiedzieć to na pewno to, żeby do auta elektrycznego kupić sobie jakąś nowoczesną stację ładowania. Takie stacje mają dużą moc, więc samochód ładuje się o wiele szybciej niż na ładowarce.


Opublikowano

w

przez

Tagi: